wtorek, 20 grudnia 2016

Wianków ciąg dalszy.

Tak mnie wciągnęło plecenie wianków,
że zamiast planowanego jednego
powstało cztery ;). 
Teraz tworzę dekoracje na ścianę do pokoju córek, mam nadzieję, że zdążę przed świętami ;).
Nie będę przynudzać, mało pisania, w zamian kilka zdjęć ;).







Wianek, który znajduje się na drzwiach zewnętrznych znajdziecie tutaj.


Ten piękny mały wianek zaplotła moja ultra zdolna pięcioletnia córka ;).
Dodałam od siebie tylko czerwoną kokardkę, ponieważ mała zdecydowała, że podaruje go ukochanej babci :).



I moje dzisiejsze pracochłonne zajęcie ;).


A to dopiero początek :).

Miłego wieczoru


2 komentarze:

  1. och te nasze kochane corenki...slicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ogromnym darem i skarbem :). Pozdrawiam Cię Emilko :).

      Usuń

Dziękuję Ci za poświęcenie kilku chwil. Jeśli chcesz, zostaw po sobie mały ślad.